- Świetnie! - Bailey rzuci! ołówek do basenu i złapał na­stępny. - Wyglądasz niesamowicie. Jak najedzona, a zarażeni głodna. Jakbyś była gotowa na deser, chociaż właśnie zjadłaś najlepszy posiłek życia! .

Przerwałam połączenie. Dopiero gdy usłyszałam sygnał, zorientowałam się, że nie powiedziałam: „Kocham cię”. A niech to.. Powiedział, spoglądając na mnie z troską i współczuciem w brązowych oczach.. Nim pożądanie i poczucie samotności.. Lepiej, żebym go nie zawiodła.. Współczesnego wampira. Malkontentów było stać na najlepszą, najsmaczniejszą krew.