- Proszę, stałaś się ekspertką od wampirze diety? Jestem pod wrażeniem. .
Rozległ się cichy trzask zamka. Zerwałam się na równe nogi i wcisnęłam przycisk napędu CD.. . O nie, coś takiego nie przejdzie w „Merlotcie”.. Ścieżka prowadziła w dół, do wąwozu. Panna Dalrymple zasypywała nas ogromem informacji o tworach wapiennych, starych kopalniach, po których pamiątką jest sieć tuneli we wzgórzach. Dziewczęta otoczyły ją zwartym kółkiem, zadawały pytania. Panna Dalrymple odwróciła się i uśmiechnęła nieprzyjemnie, zaczerwieniona od wiatru.. Bardziej agresywnego było fajne? Może podobał mu się fakt, że załatwił kilku wilkołaków.. - Czy proponuje mi pan pracę, panie Kalamack? Chce mnie pan zatrudnić jako swoją nową sekretarkę? Mam pisać listy? Przynosić panu kawę?. Americany..