ani tego co on knuje! .

Żałowałam zresztą, że nie śnię tego koszmaru. Niestety wszystko bez wątpienia działo się na jawie. Ja, Sookie Stackhouse, kelnerka o telepatycznych zdolnościach, siedziałam na gałęzi w lesie w środku nocy, uzbrojona jedynki w scyzoryk.. Po tym, jak jej roznegliżowane zdjęcia pojawiły się w In­ternecie i na stronach kilku czasopism o modzie oraz kiedy wydały się jej harce ze sporo starszymi gwiazdorami rocka, w ich apartamencie w hotelu Plaza, pani McLean, dyrektorka Constance Billard, postawiła Jenny ultimatum. Albo przesta­nie trafiać na nagłówki gazet i grzecznie skończy rok szkolny, jak przystało na skromną uczennicę, albo od jesieni będzie so­bie musiała poszukać nowej szkoły. Jenny potraktowała to jako wyzwanie i spędziła cały weekend z Raves, w domu gitarzysty na Bedford Street. Nawet nagrała z nimi piosenkę! W poniedziałek pani McLean i reszta miasta mogli o wszystkim prze­czytać w kronice towarzyskiej.. Zatrzymani po napadzie na sklep przez wywróconą latarnię; aresztowano dwie osoby”.. - Dziękuję - powiedziałam nieśmiało. - Wiesz, za , to, że mnie broniłeś.. Musiałam odnaleźć naprawdę złego wampira! Jakoś nie wydawało mi się, żeby to. Mnie, żeby to zrobić.. Zaczęłam się śmiać..